Author picture
EWA tylec
EWA tylec

Podróżowanie nie jest kwestią pieniędzy, tylko odwagi. Paulo Coelho

Dubaj – kochasz czy nienawidzisz?

Dubaj – kochasz czy nienawidzisz?

W Dubaju byłam kilka lat temu z paczką znajomych na 6 dniowej wycieczce organizowanej samodzielnie. Jest to jedno z najbardziej spektakularnych i nowoczesnych miast na świecie. Uważam, że to miasto, które budzi skrajne emocje. Niektórzy ludzie je kochają, inni nienawidzą. Co sprawia, że Dubaj jest tak kontrowersyjnym miejscem? 

Hmmm może to, że Dubaj jest miastem marzeń wielu ludzi. Oferuje nieograniczone możliwości rozwoju, zarobku i zabawy. To miejsce, gdzie można spełnić swoje najśmielsze fantazje i zobaczyć rzeczy, których nie ma nigdzie indziej na świecie. Dubaj to miasto przyszłości, które ciągle się zmienia i rozwija, ale także miasto różnorodności kulturowej, gdzie można spotkać ludzi z ponad 200 narodowości i poznać ich zwyczaje, tradycje i kuchnię. To miejsce, gdzie można podróżować po całym świecie w jednym miejscu

Dubaj oferuje ogrom atrakcji turystycznych, które zapierają dech w piersiach. Jest bardzo przyjazne dla turystów, oferuje wysoki standard usług, bezpieczeństwo i komfort. To miejsce, gdzie można korzystać z nowoczesnej infrastruktury, szybkiego transportu i luksusowych hoteli. Można w nim znaleźć wiele opcji rozrywki dla każdego gustu i budżetu – od parków wodnych i tematycznych po kluby nocne i festiwale. Zdecydowanie nie da się tam nudzić.

 Jednocześnie można się spotkać z opiniami, iż Dubaj to miasto sztuczne i bezduszne, które nie ma własnej tożsamości i historii. To miejsce, gdzie wszystko jest na pokaz i nie ma nic wspólnego z prawdziwym życiem, że jest miejscem konsumpcji i materializmu, które nie szanuje środowiska ani praw człowieka, pełne przepychu i bogactwa. Zdarza się usłyszeć, że to miasto nierówności społecznych, gdzie bogaci żyją w luksusie, a biedni pracują w niewolniczych warunkach. Oraz że Dubaj to miasto nudne i monotonne, które nie ma nic do zaoferowania poza zakupami i plażowaniem, gdzie nie ma żadnej kultury ani sztuki, a jedynie tandetne kopie innych, bez duszy i charakteru, które nie ma nic oryginalnego ani autentycznego. Mówi się również, że Dubaj to miasto drogie i skomplikowane. To miejsce, gdzie trzeba płacić za wszystko i uważać na pułapki na turystów. 

Jak widać, Dubaj ma opinie pełne sprzeczności i kontrastów i nie pozostawia nikogo obojętnym. Każdy ma prawo do własnej opinii na temat tego miejsca oraz jego zalet i wad. Ja osobiście uwielbiam Dubaj i uważam, że to miasto ma wiele do zaoferowania dla ciekawych świata i otwartych na nowe doznania ludzi. 

Wracając do naszej podroży z 2019 roku. Wynajęliśmy mieszkanie przy Marinie, którą uwielbiam zarówno jako bazę noclegową jak i miejsce do odwiedzania podczas pobytu. Dubai Marina to jedna z najbardziej nowoczesnych i eleganckich dzielnic Dubaju, gdzie można spacerować wzdłuż promenady, podziwiając wieżowce i jachty. Znajduje się tam wiele kawiarni, restauracji i barów, gdzie można się zrelaksować i napić drinka. Dojazd do stacji Duabi Marina jest możliwy za pośrednictwem metra, którym zresztą można się komfortowo przemieszczać po całym mieście. Warto zwrócić uwagę na bliskość stacji wybierając bazę noclegową. Pogoda w Dubaju w styczniu była bardzo przyjemna, ze średnią temperaturą 25 stopni w dzień i około 18 wieczorami. Nie było zbyt gorąco ani zbyt zimno, więc mogliśmy swobodnie zwiedzać miasto i korzystać z plaży, jednocześnie wieczorem wystarczyła bluza na ramiona. Jak wcześniej wspomniałam Dubaj ma ogrom do zaoferowania, postaram się opisać te główne, myślę, że znane wszystkim zainteresowanym tym kierunkiem (choćby ze zdjęć) atrakcje. Nie wszędzie byłam, a niektóre z atrakcji sprawdzę niebawem 🙂

  • Burj Khalifa – najwyższy budynek na świecie, który ma 828 metrów wysokości i 163 piętra. Można wjechać na 124. piętro, skąd widać zapierający dech w piersiach widok na całe miasto i pustynię. Bilety kosztują 149 AED (około 40 USD) za osobę i warto je zarezerwować z wyprzedzeniem online. Można dojechać metrem do stacji Dubai Mall/Burj Khalifa. W tym rejonie byliśmy kilkukrotnie, ale ani razu nie skorzystałam z tej atrakcji ze względu na lęk wysokości i strach przed „bujaniem” (tutaj zdania osób, które były u góry są podzielone, aczkolwiek faktem jest, że na szczycie dochodzi do minimalnych odchyleń). Powyższa widokówka zlokalizowana jest tuż przy Dubai Mall.
  • Dubai Mall to największe centrum handlowe na świecie, które ma ponad 1200 sklepów, akwarium (płatne), lodowisko (robi wrażenie szczególnie latem, kiedy na zewnątrz temperatura przekracza 40 stopni), fontannę muzyczną i wiele restauracji. Spędziliśmy tam kilka godzin, podziwiając różnorodność produktów i rozrywek. Dla mnie bezkonkurencyjny był pokaz fontann. 
  • Palm Jumeirah – sztuczna wyspa w kształcie palmy, na której znajdują się luksusowe hotele, rezydencje i parki rozrywki. Odwiedziliśmy hotel Atlantis The Palm, gdzie można zobaczyć akwarium The Lost Chambers i park wodny Aquaventure, z którego można skorzystać za 320 AED (około 87 USD) za osobę z dostępem do obu atrakcji. Można tam dojechać metrem do stacji Palm Jumeirah i następnie skorzystać z monorail.
  • Dubai Frame – imponująca konstrukcja w kształcie ramy, która ma 150 metrów wysokości i 93 metry szerokości. Można wejść na szklaną platformę obserwacyjną na górze, skąd można zobaczyć kontrast między starym a nowym Dubajem. Bilety kosztują 50 AED (około 14 USD) za osobę. Można tam dojechać metrem do stacji Al Jafiliya. Nie skorzystaliśmy z tej atrakcji i przy najbliższym pobycie, również nie planujemy. Chętnie poznam waszą opinię, jeśli odwiedziliście to miejsce 🙂 
  • Muzeum Przyszłości – to nowość, którą od niedawna można zwiedzać (i niesamowicie mnie ciekawi). Muzeum Przyszłości to jeden z najnowszych i najbardziej futurystycznych projektów architektonicznych w Dubaju, który ma kształt elipsy z pustymi przestrzeniami w środku. Muzeum ma pokazać, jak społeczeństwo może ewoluować w nadchodzących dekadach za pomocą nauki i technologii. Można tam dojechać metrem do stacji Emirates Towers.
  • Safari po pustyni – atrakcja o której marzę, ale będzie musiała poczekać:) Myślę, że to jedno z najbardziej ekscytujących doświadczeń, które oferuje Dubaj. W ramach Safari oferowana jest jazda po wydmach w terenowym samochodzie lub na kładach, jazda na desce po piasku czy przejażdżka na wielbłądach. Często w zorganizowanych wycieczkach oferowane są również pokazy tańca brzucha, tanury i ognia oraz możliwość zrobienia sobie tatuaży z henny i zdjęcie w tradycyjnym stroju arabskim. Koszt takiej atrakcji jest bardzo zróżnicowany.

W tym 6 dniowym wypadzie niespełna dwa dni przypadły na Abu Zabi. Zachęcam do zapoznania się z wpisem.

Niebawem będę tam drugi raz, już w innym składzie, a sama podróż i jej charakter będą zdecydowanie różne od pierwszego pobytu. Niezmiernie się cieszę na tą myśl i już wiem, że to nie będzie mój ostatni pobyt w tym miejscu. Do Dubaju wracamy za kilka miesięcy, na kilka dni, z 3 dzieci. Zamiast metra i taksówki będzie wynajęte auto i będą nowe atrakcje których tutaj z premedytacją nie wymieniłam 🙂